Strona internetowa za złotówkę

Strona internetowa za złotówkę czy to możliwe? Oczywiście. Czy w takim razie warto skorzystać z promocji? Czy ta strona przyda się do firmy? O tym jest ten artykuł.

W ostatnim czasie pojawiło się bardzo dużo różnych propozycji w stylu strona internetowa za złotówkę, student wykona stronę gratis i inne tego typu.

W takim razie:

  • Po co mam wydawać o wiele większe pieniądze na to by powstała moja strona?
  • Czy strona za złotówkę będzie gorsza od tej co zakupię za większe pieniądze?
  • Strona to strona. Jak coś jest takie same to po co przepłacać?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Strona internetowa za złotówkę - profesjonalna reklama to podstawa
Strona internetowa za złotówkę – profesjonalna reklama to podstawa

Jaki masz plan?

Zanim powstanie Twoja strona masz na pewno jakiś pomysł, plan, strategię. Strona internetowa ma zwykle komuś lub czemuś służyć.

W wypadku strony prywatnej zwykle służy do pokazania czegoś, pochwalenia się czymś, wniesienia jakiejś wartości edukacyjnej itp.

Sprawa się trochę komplikuje jeżeli strona ma służyć celom biznesowym. Tutaj zwykle są konkretne wymagania i oczekiwania – proponuje zajrzyj do tego artykułu na jakie pytania klient powinien znaleźć odpowiedzi na Twojej stronie: https://sukcesstudio.pl/optymalizacja-www-metoda-5-w/

Przede wszystkim jeżeli masz firmę to warto przyjąć “jakąś” strategie marketingową. W nią wpisuje się brand firmy (marka) i wszystko co jest z tym związane. Warto zadać sobie pytania:

  • Co zamieszczam na stronie
  • Jak często
  • Skąd pozyskuje ruch na stronie (social media, reklamy, ruch organiczny)
  • Czy stronę traktuje jako wizytówkę czy jako miejsce pozyskiwania klientów.

Szczególnie to ostatnie jest na początku najważniejsze.

Strona wizytówka – martwa strona

Jeżeli strona ma być tylko wizytówką – odsyłam tam klienta, gdzie jest jakaś oferta, informacje kontaktowe, co nieco o firmie, ewentualnie mapa jak trafić do firmy.

Brak jest tego co firma robi obecnie.

Czasem nie wiadomo nawet czy firma jeszcze istnieje.

A może tylko strona istnieje bo była opłacona na trzy lata do przodu.

Strona3Spotkałem dużo takich stron. Nie przynoszą one zysku, ani tez splendoru swoim właścicielom.

Strona firmowa – nastawiona na sprzedaż, rozwój, itd.

Tego typu strona ma stanowić wartość dla klienta. Musi być odpowiednio zoptymalizowana, opomiarowana (minimum to statystyki) . Ma zwiększać przychód i zasięgi firmy. Ma sprzedawać lub też zwiększać liczbę klientów. Docelowo mam mieć wpływ na zwiększenie przychodu firmy.

Jakie jest Twoje podejście?

Czego oczekujesz od swojej strony internetowej?

Klient nie wie co chce - wstawiamy co mi pasuje
Klient nie wie co chce – wstawiamy co mi pasuje

Nie wiem – co mogę chcieć?

Częsty problem to to że ludzie którzy potrzebują strony internetowej często nie wiedzą po co ja potrzebują, a przez to nie wiedzą co mogliby chcieć.

Pytania są oznaką zainteresowania.

Strona to strona. Jak coś jest takie same to po co przepłacać? – można do tego tak podejść.

Najlepszy jednak będzie przykład. Po co kupuje się nowy samochód?

Przecież stary też jeździ.

Też przewiezie Cię z punktu A do punktu B.

Po co w takim razie kupować nowy?

Bo ładniejszy?

Bo bardziej wygodny?

Może bardziej reprezentacyjny?

Jeszcze 20 klat temu w internecie było niewiele stron internetowych. Była niewielka konkurencja. Teraz w internecie jest wszystko. Czym w takim razie wyróżnia się Twoja strona?

Strona internetowa za złotówkę

Jak to działa? Najczęściej tak:

  • Za stronę płacisz złotówkę.
  • Za hosting strony (miejsce na serwerze firmy która robi stronę) płacisz już większa kwotę. np od 300 do 700zł.
  • Dostarczasz zdjęcia teksty i ktoś robi Ci stronę.

W takim razie to świetna oferta. Płacę 300zł i mam stronę gotową. W zasadzie tak, jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.

Twórcy tej strony nawet nie chciało sie usunąć tekstu przykładowego z gotowej strony klienta
Klient nie wie co chce – wstawiamy co mi pasuje

Gdy ja przygotować mam stronę, moją pracę poprzedza rozmowa z klientem – bardzo drobiazgowa o tym czego oczekuje, ustalam potrzeby, czym się zajmuje klient. Poznaje się z tym co robi klient, ukierunkowuje go na konkretne działanie. Sprawdzam konkurencje. Dopiero wtedy szukam słów kluczowych i … szukam domeny (nazwy strony).

Buduje strony od razu zoptymalizowane. Takie które od początku są gotowe do pozycjonowania.

Jak wygląda to w wypadku stron za złotówkę? Niech za odpowiedź wystarczy fragment jednej z takich ofert:

Strona internetowa za złotówkę
Strona internetowa za złotówkę

Jak weryfikować czy warto skorzystać z oferty?

Jak to sprawdzić czy strona internetowa za złotówkę jest warta swojej ceny?

Sposób pierwszy:

Najlepiej skorzystać z usług konsultacji. Tak. Warto wydać te kilkaset złotych i porozmawiać z kimś kto się zna na marketingu internetowym. Strona internetowa to jedno, ale to trzeba powiązać z social mediami, z kanałami komunikacyjnymi, często przede wszystkim z określeniem jasnej i klarownej oferty.

To zapewni Ci ktoś kto zajmuje się konsultacjami:

Sposób drugi:

Zadzwoń do “normalnej firmy” takiej która wypisuje na stronie co proponuje w ramach wykonania strony internetowej i ich zapytaj dlaczego nie warto skorzysta≥c z oferty na stronę za złotówkę. Co proponują więcej. Co zrobią lepiej że masz im zapłacić 2-3 tysiące – to obecnie sensowne pieniądze za dobra stronę.

Klient nie wie co chce - wstawiamy co mi pasuje
Klient nie wie co chce – wstawiamy co mi pasuje

Sposób trzeci:

Zajrzyj na stronę z ofertą płatnych stron – np. na moja tutaj: https://sukcesstudio.pl/strony-internetowe/ i zobacz co oferuję w ramach wykonania strony. Punkt po punkcie zapoznaj się z tym co oferuję. Sprawdź co to kryje się pod szczególnymi punktami, pojęciami sprawdzając to w Google.

Na tej podstawie zrób sobie motaki i zastanów się co z tego jest Ci potrzebne. Jak nie wiesz – zadzwoń. ZA DARMO powiem Ci co i jak. Następnie tak samo wypunktuj ofertę oferującą strony za złotówkę. zadzwoń i dopytaj o to czego nie ma na stronie. Przed podpisaniem umowy – zgoda na ich pracę miej wszystko na piśmie. Nie ustalaj żadnych istotnych szczegółów metodą “na gębę”. Czego nie ma na piśmie tego często potem … nie ma.

Powodzenia.

Jeżeli chcesz więcej zapraszam do obejrzenia materiału wideo na ten temat dostępnego tutaj: https://youtu.be/BbJvrFM-dmQ lub jak wolisz obejrzeć na tej stronie kliknij poniżej:

Dodaj komentarz