Kuchenne rewolucje jakie są przeprowadzany z moim udziałem w restauracji japońskiej w Świdniku, to bardziej biznesowe rewolucje, bo o ile mam wykształcenie gastronomiczne, to bardziej znam się na sprzedaży i marketingu niż na kuchni japońskiej. Dodam więcej, zaczynając współpracę nie znałem się na niej zupełnie. Jednak łącząc moje umiejętności, z umiejętnościami i determinacją właścicielki restauracji chcę dokonać rewolucji co najmniej na miarę tego co robi zwykle Magda Gessler. Jednak my mamy trudniej. Dlatego, że zaczynamy to robić w rozwijającej się pandemii. Czy nam się uda? Mam nadzieję – przecież gdybym jej nie miał – nie porywałby się na takie przedsięwzięcie.
Po tym jak mój artykuł na temat rozpoczynania biznesu z Food Truckiem cieszy się sporym zainteresowaniem: https://sukcesstudio.pl/food-truck-jak-zaczac/ postanowiłem pokazać co nieco więcej.
Kuchenne rewolucje – pierwsze spotkanie
Moje pierwsze spotkanie z restauracją japońską ze Świdnika pod Lublinem nastąpiło zaraz po tym jak ponownie założyłem konto na Facebooku. Moje poprzednie konto zostało przejęte i zablokowane. Facebook nie pomógł mi w odzyskaniu konta mimo kilku płatnych kampanii przeprowadzanych z niego (więc mieli wszystkie moje dane łącznie z numerami rachunków). Nie lubię tego portalu. Ale … jak widać można nawiązać tam czasem ciekawe relacje biznesowe. Tak było też tym razem. Właścicielka FISH’KA sushi Świdnik zapytała mnie czy byłbym w stanie poprawić jej stronę internetową. Od tego się zaczęło.
Po kontakcie rozpocząłem audyt tego co jest. Okazało się, że problemem jest nie tylko strona. Spotkałem się na rozmowie z właścicielką. Zadałem standardowe pytanie:
– Dla kogo właściwie ma być ta strona internetowa? – to pytanie zwykle dziwi klientów. Jednak na przestrzeni lat nauczyłem się zadawać to pytanie bo tak naprawdę ono jest najważniejsze. Jaki właściwie jest cel strony. Może się to wydać niewiarygodne, ale ludzie często nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie. I to przede wszystkim widać właśnie po ich stronie internetowej.
Może wytłumaczę to prościej:
Dla kogo ma być strona internetowa?
Strona może być dla podniesienia prestiżu – firma chwali się że jest tak potężna, że ma stronę internetową. Wydaje Ci się to głupie? Mi wcale nie. Nie osądzaj tak łatwo.
Zobacz – czasem jest tak że firma ma mnóstwo klientów. Działa w branży gdzie to klienci zabijają się by móc skorzystać z usług firmy. Wtedy potrzebują ładnej strony. I tyle. Kropka. Ładna strona pokazująca prestiż firmy. Nic więcej. I to jest ok.
Strona może być miejscem informacji dla klientów. W takim razie powinna być przejrzysta, pokazująca najważniejsze informacje, w możliwie dobry łatwy w odbiorze sposób.
Strona może sprzedawać. Nie koniecznie musi być od razu sklepem internetowym. Jeżeli chcesz się napić mleka nie kupujesz od razu krowy. Tak samo jest w tym wypadku. Chcesz sprzedać jeden lub kilka produktów – nie otwierasz od razu sklepu. To często nie opłacalne. Podpięcie system płatności elektronicznych, integracja z firmami które zapewnią dostawę lub odpowiednie oprogramowanie do dostępu do produktu elektronicznego – to wszystko staje się bardzo skomplikowane. Jednak można prościej. Można skorzystać z jednego z systemów jakim jest chociażby 1koszyk.pl
Klienci dlaczego Was nie ma?
W moim przypadku okazało się, że to co zastałem nijak nie było nakierowane na sprzedaż – nie mam tu na myśli tylko strony internetowej tylko całości działań w sieci. Było to zrobione na zasadzie mamy stronę.
Tak wiele osób nabiera się na promocje w stylu strona internetowa za darmo lub strona internetowa za złotówkę. Dla bardziej zdeterminowanych opcja – sam zrobisz stronę z naszym poradnikiem, kursem itp. To co zastałem to właśnie coś w tym stylu.
Co w takim razie z tym zrobić?
Zwykle są dwie opcje:
- przerobić to co jest na coś co będzie działać,
- zrobić coś od nowa – pozostawiając chwilowo to co jest skoro tam ktoś wchodzi,
W tym wypadku spędziłem parę godzin z właścicielką rozmawiając z nią co trzeba zmienić. Przy okazji miałem możliwość poobserwować jak wygląda działanie restauracji i … miałem coraz więcej spostrzeżeń, co warto poprawić lub wręcz całkiem zmienić. Częścią z nich podzieliłem się bezpośrednio z właścicielką. Docelowo zaproponowałem opcję numer dwa (czyli rozpoczęcie od nowa) i … po złożeniu oferty kontakt urwał się nam na prawie miesiąc.
Przez ten miesiąc próbowali sami wdrożyć to co powiedziałem, jednak cóż … bez większego skutku.

Kuchenne rewolucje – ruszamy do pracy
Jeżeli zdarzyło Ci się oglądać program Kuchenne Rewolucje w wydaniu Magdy Gessler to można było zauważyć, że wiele jest tam tarć pomiędzy załogą, ale też i różnych dramatów właścicieli. Najczęściej, nie oszukujmy się, problemem są finanse. Dokładnie płynność finansowa. Tak jak w każdym biznesie tzw. Cash flow, czyli rachunek przepływów pieniężnych. Wszystko ładnie pięknie, ale bez nich nie wiele można zdziałać. Owszem są ludzie dla których restauracja to hobby i w tym wypadku mogą sobie pozwolić na dokładanie do biznesu. Jednak jeżeli restauracja to też twoje źródło dochodu to problem jest poważny.
Co zrobić jak nie ma wpływów? Trzeba ciąć wydatki i to często bardzo poważnie. Jednak trzeba wiedzieć co można ciąć, a czego nie. Nie będę tutaj robił wykładów z ekonomii z której nie jestem ekspertem. Jednak powiem wprost. trzeba znacząco zwiększać sprzedaż czyli przychody, a ciąć koszty które są zbędne.
Restauracja musi zarabiać.
Jak to zrobić?
Sprzedawać„ więcej.
Ale jak?
Przerobić to co powinno się zrobić na początku czyli zacząć pozyskiwać klientów.
Tutaj mamy problem numer jeden:
FISH’KA sushi Świdnik – pierwsza restauracja japońska w Świdniku
Pierwsza japońska restauracja w Świdniku oznacza nie mniej ni więcej tylko to, że nie koniecznie Sushi jakie oferuje restauracja jest znane większej rzeszy klientów. Większość z nich swój „pierwszy raz” z sushi odbyła z produktem sushi podobnym z marketu czyli w tym wypadku z Lidla lub Biedronki.
Posumowałbym to doświadczenie jak powiedział po spróbowaniu kawy, słynny Wojciech Modest Amaro w skeczu z Kabaretem Młodych Panów gdzie miał okazję gościnnie wystąpić:
D … nie urywa.
Na co kelner odpowiedział: Spokojnie, cierpliwości.
Po takich doświadczeniach z kuchnią japońską trudno oczekiwać, żeby klienci walili do restauracji drzwiami i oknami. Pozostaje edukować klientów i powoli przekonywać ich do takiego jedzenia. Jedzenie jest naprawdę świetne.
To co najważniejsze, to trzymanie wysokiego poziomu jakości tego, co opuszcza kuchnię. To uważam za bezsprzecznie najważniejsze.
Jeżeli mamy wysokiej jakości produkt trzeba go po prostu przedstawić klientom. Muszą o tym wiedzieć co możesz im zaproponować.
Co robić jak nie możesz prowadzić restauracji?
Przychodzi sanepid i mówi – wszystko pięknie ale jest pandemia i … pozwól, że dalej nie będę opowiadał bo wszystko jest chyba jasne. Co robić w tej sytuacji? Zostaje dowóz i jak najszybsze uruchomienie sprzedaży internetowej.
To właśnie zaczęliśmy wprowadzać.
Jeszcze przed rozpoczęciem współpracy ze mną, restauracja zaczęła sprzedawać dania przez portal pyszne.pl i to na początek było dobre posunięcie. Przepływy finansowe trochę się poprawiły jednak, szampana nie bardzo było powodu by otwierać. Na portalu pyszne.pl jest sporo konkurencji. Tu klient nie wybiera dań z jednej restauracji tylko z wielu. Na dłuższą metę to jest bardzo problematyczne i wcale nie przynosi taka wsþółpraca tak wiele dobrego.
Zostaje wszystko przeorganizować i … zrobić tak by klienci szukali w menu restauracji, a nie na innych portalach.


Twój biznes może być lepszy!
Rośniesz do kresu swoich możliwości, kompetencji i strachu.
Maciej Filipkowski
Każdemu managerowi, szefowi, właścicielowi firmy, prezesowi udaje się dojść w pewnym momencie do jednej z wyżej wymienionej granicy.
Przede wszystkim Ty musisz zdecydować, czy to już moment na to, by stanąć już w tym miejscu – i de facto się cofać – czy kontaktujesz się ze mną i razem idziemy dalej.
Kuchenne rewolucje – sushi Świdnik – VLOG
Z właścicielką restauracji umówiliśmy się na wspólną pracę w najbliższych miesiącach nad tym, aby FISH’KA sushi Świdnik pozyskała klientów i tym samym znacząco poprawiła cash flow. Umowa jest prosta:
Do końca marca mamy potroić liczbę zamówień która jest obecnie – jeżeli uda się to uzyskać otrzymam wynagrodzenie za włożona pracę. Jeżeli nie trudno – lokal zostanie z wdrożonymi rozwiązaniami ja jednak nic nie zarobię – będę bogatszy o … doświadczenie które mam nadzieję wykorzystać w przyszłości.
To co robię będzie dokumentowane w postaci VLOGA dostępnego na moim kanale YouTube SukcesStudio i w miarę możliwości na bieżąco będzie można zobaczyć tam działania jakie podejmujemy.
Proszę trzymaj za nas kciuki, aby nam się udało, jeżeli jesteś z okolic Lublina zajrzyj na stronę restauracji https://sushiswidnik.pl/ zakup danie i spróbuj świetnego jedzenia.
Poniżej zamieszczam pierwszy odcinek vloga – zapraszam do obejrzenia – przepraszam za nie najlepszy dźwięk – poprawię to w kolejnych filmach:

Kim jestem?
Nazywam się Maciek Ziegler. Jestem inżynierem specjalistą od rozwiązań internetowych i na co dzień pomagam właścicielom małych firm uporządkować marketing i sprzedaż – tak, żeby w końcu zaczęły działać.
Nie tworzę stron, czy też treści do nich. Od tego mam świetny zespół 😉
Moja rola to znaleźć źródło problemu, zadać właściwe pytania i wskazać kierunek.
Rozmawiam z klientami, analizuję ich sytuację i łączę kropki: co działa, co nie działa i dlaczego Twoja firma nie zarabia tyle, ile mogłaby.
Wspólnie z zespołem budujemy systemy, które naprawdę wspierają sprzedaż: strony, treści, lejki, YouTube, strategia – wszystko po coś i dla kogoś.
Bez ściemy, bez lania wody, wykorzystując najnowsze narzędzia i bezpłatne rozwiązania.
Jeśli czujesz, że robisz dużo, a efekty są marne – porozmawiajmy.
📌 Znajdziesz mnie też tutaj:
➡️ LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maciejziegler/
📺 YouTube: https://www.youtube.com/@sukcesstudio
Zainteresował Ciebie ten artykuł? Chcesz więcej?
Cały czas przeglądam ciekawe rzeczy w internecie.
Przede wszystkim subskrybuje też kilka darmowych, a także płatnych newsletterów, oraz słucham podcastów.
Chętnie dzielę się tym co odkryłem z moją społecznością.
Jeżeli chcesz, bym także z Tobą podzielił się swoimi odkryciami, nowościami, publikacjami to zapraszam – zapisz się na mój newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz wiadomość na swojego maila.
UWAGA – Po zapisaniu się, na adres który podasz poniżej, przyjdzie wiadomość którą należy potwierdzić. Dopiero potwierdzenie tego spowoduje zapis na newsletter.
Jeżeli w ciągu 15 minut nie otrzymasz wiadomości warto też sprawdzić folder SPAM.

