Mentoris – consilium mentoris – jak rada mentora zmienia życie i biznes

Mentoris - consilium mentoris - jak rada mentora zmienia życie i biznes

Słowo mentoris  – brzmi jak coś poważnego, starożytnego – a w praktyce chodzi o coś bardzo prostego: radę mentora. Ja sam w tym roku byłem w roli menti kilka razy. I muszę przyznać – każda taka rozmowa pokazała mi, że nieważne, ile masz lat, doświadczeń czy siwych włosów – zawsze jest coś, czego możesz się nauczyć od innych.

Jednocześnie coraz częściej ktoś pyta mnie: „Możesz być moim mentorem?”. I nagle łapię się na tym, że to, czego nauczyłem się jako mentee, zaczynam przekazywać dalej. To naturalny proces – najpierw słuchasz i chłoniesz, a potem sam stajesz się tym, który podaje rękę kolejnym.

Tak jak w filmie Praktykant, gdzie Ben (Robert De Niro) przyszedł jako zwykły stażysta, a po chwili jego doświadczenie i spokój stały się fundamentem całej firmy. Jak powiedział:

“The key is to keep moving.” – „Kluczem jest, żeby iść dalej, nie zatrzymywać się.”

I o tym właśnie jest mentoris – o tym, że ruszasz w drogę razem z kimś, kto już tam był.

Mentoris – co to naprawdę znaczy?

Mentoris to nie jest wykład w stylu „ja wiem lepiej, więc posłuchaj”. To bardziej rozmowa przy kawie – szczera, autentyczna i bez masek. W mentoringu nie chodzi o to, żeby ktoś dał Ci gotowe odpowiedzi, tylko żeby pomógł Ci zobaczyć rzeczy, których sam nie dostrzegasz.

Sam wiele razy tego doświadczyłem. Jako mentee miałem momenty, gdy szedłem na spotkanie przekonany, że wiem, jaką radę usłyszę. A potem wracałem z głową pełną nowych pytań. To trochę jak w Praktykancie, gdy Jules (Anne Hathaway) mówi do Bena:

“The truth is… something about you makes me feel calm.” – „Prawda jest taka, że coś w Tobie sprawia, że czuję spokój.”

Mentor nie tylko daje wiedzę. On daje spokój. A to bezcenne w świecie, w którym większość z nas działa w chaosie.

Obrazek przedstawia osobę stojącą na rozdrożu dróg
rozdroże – gdzie jest właściwy kierunek?

Dlaczego rola mentee uczy pokory?

Bycie mentee to lekcja pokory. To moment, gdy odkładasz swoje „wiem lepiej” i mówisz: „OK, pokaż mi inne spojrzenie”. W tym roku kilka razy miałem okazję doświadczyć tego osobiście. I za każdym razem wracałem z przekonaniem, że najwięcej uczę się wtedy, gdy słucham, a nie wtedy, gdy gadam.

Mentoring przypomina trochę trening sportowy. Sam możesz biegać, ile chcesz, ale dopiero trener powie Ci: „Słuchaj, źle stawiasz stopę, popraw to, a pobiegniesz dalej i szybciej”. Mentor widzi to, czego Ty nie zauważasz – bo patrzysz na siebie od środka.

Co zyskuje mentor?

W mentoringu nie tylko mentee czerpie korzyści. Mentor też się uczy – i to nie mało. Kiedy ktoś prosi mnie o radę, łapię się na tym, że pytania mentee zmuszają mnie do świeżego spojrzenia. To jest jak lustro – widzisz swoje doświadczenia w nowym świetle.

W Praktykancie świetnie widać tę dwustronność. Ben, choć miał za sobą długie życie zawodowe, dzięki młodym ludziom na nowo odkrywał sens działania. A jego spokój i doświadczenie pomagały im odnaleźć równowagę.

Jeden z zabawniejszych momentów pokazuje różnicę pokoleniową, która paradoksalnie łączy ludzi:

“You mean you shave every day?! Even on the weekends?” – „Chcesz powiedzieć, że golisz się codziennie?! Nawet w weekendy?”

Dokładnie tak wygląda mentoring – młodszy dziwi się, dlaczego starszy robi pewne rzeczy systematycznie, a starszy dziwi się, że młodszy uważa to za coś nadzwyczajnego. I obie strony uczą się od siebie.

Obrazek przedstawia młodszą i starszą osobę, które nawzajem się nie rozumieją
różnice pokoleń i ich zdziwienie sobą nawzajem

Humor i autentyczność jako klej w relacji

Bez autentyczności mentoring nie działa. Nie można wchodzić w tę relację w garniturze zbudowanym z masek i mądrych cytatów z LinkedIna. To musi być prawdziwe. Czasem z autoironią, czasem z żartem, czasem nawet z przyznaniem: „Nie wiem, spróbujmy razem to rozgryźć”.

Sam wielokrotnie doświadczyłem, że najwięcej wynosiłem ze spotkań, gdzie mogłem się zaśmiać – z siebie, z sytuacji, z codziennych absurdów. To buduje więź i sprawia, że rada mentora nie brzmi jak sucha teoria, tylko jak historia, którą chcesz zapamiętać.

Ben w filmie był mistrzem tej lekkości – mówił o sobie “oldie but goodie” – „stary, ale wciąż niezły”. I dokładnie tak można podsumować dobry mentoring – doświadczenie z nutą humoru, które nie przytłacza, tylko inspiruje.

Mentoris w praktyce – lekcje z filmu Praktykant i biznesowe wnioski

Obrazek przedstawia mentora i jego ucznia, którzy pracują ramię w ramię
mentor i uczeń pracujący ramię w ramię

Film Praktykant to nie jest komedia o emerycie w pracy. To prawdziwy podręcznik mentoringu. Kilka scen stało się dla mnie osobistą metaforą tego, czym jest mentoris.

Autentyczność i doświadczenie – „dziadek w pracy” to skarb

Ben nie próbował udawać kogoś młodszego. Przyniósł do firmy swoje doświadczenie, rytuały i spokój. I nagle okazało się, że to właśnie tego brakowało zespołowi.

“The key is to keep moving.” – „Kluczem jest, żeby iść dalej, nie zatrzymywać się.”

Ta prosta rada działa zarówno w życiu, jak i w biznesie. Ja też – jako mentee – wiele razy słyszałem podobne: „Nie komplikuj, rób krok po kroku”. I za każdym razem miałem wrażenie, że ta banalna mądrość ratuje mnie przed utknięciem w miejscu.

Humor i różnice pokoleniowe – uczymy się od siebie

Jedna z moich ulubionych scen to ta, gdy młodzi współpracownicy pytają Bena:

“You mean you shave every day?! Even on the weekends?” – „Chcesz powiedzieć, że golisz się codziennie?! Nawet w weekendy?”

Ta scena pokazuje, że różnice pokoleniowe mogą być źródłem śmiechu i wzajemnej nauki. Ja, będąc menti, też często dziwiłem się radom mentorów: „Naprawdę muszę to robić regularnie?”. A potem okazywało się, że właśnie ta regularność robiła różnicę.

Inicjatywa – widzieć, co trzeba zrobić

Ben miał niezwykłą cechę – nie czekał na polecenia. Sprzątał biurko, poprawiał organizację pracy, słuchał, kiedy inni potrzebowali wsparcia. To przypomina mi, że mentor nie tylko „mówi”, ale też pokazuje swoim działaniem, jak coś robić.

“You’re never wrong to do the right thing.” – „Nigdy nie popełnisz błędu, robiąc to, co słuszne.”

Ta zasada działa także w mentoringu. Czasem wystarczy drobny gest, który zmienia perspektywę mentee.

Wzajemność – mentor też dostaje wsparcie

Najbardziej porusza mnie scena, gdy Jules mówi do Bena:

“The truth is… something about you makes me feel calm.” – „Prawda jest taka, że coś w Tobie sprawia, że czuję spokój.”

To pokazuje, że mentoris nie działa jednostronnie. Mentor daje doświadczenie i stabilność, ale sam dostaje coś równie ważnego – sens, świeże spojrzenie i relację, która go rozwija.

Obrazek przedstawia most
most jako symbol łączenia dwóch pokoleń i dwóch perspektyw

Sukces Studio – mentorskie podejście do marketingu

Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak reklama, ale muszę podzielić się tym, co odkryłem w pracy z mikrofirmami. W Sukces Studio działamy trochę jak mentorzy – nie po to, żeby zrobić coś „za kogoś”, tylko żeby pokazać mu, jak działa system i jak wprowadzić porządek w chaos marketingowy.

Od chaosu do planu – krok po kroku

Tak jak mentor mówi: „Zacznij od pierwszego kroku”, tak my zaczynamy od analizy – co działa, co nie działa i co trzeba zrobić najpierw. Bez zgadywania, bez gonienia za trendami.

Zespół, który nie przytłacza

Wielu przedsiębiorców próbuje być wszystkim naraz – strategiem, grafikiem, copywriterem. W mentoringu uczysz się, że nie musisz robić wszystkiego sam. Tak samo u nas – przejmujemy ciężar marketingu, żeby właściciel firmy mógł być tym, kim naprawdę jest – przedsiębiorcą.

Efekty zamiast marketingowej waty cukrowej

Mentor nie mówi: „Zrób to, bo tak się robi”. Mentor mówi: „Zrób to, bo to działa i ma sens”. My też skupiamy się na efektach – nie na „ładnych obrazkach”, tylko na sprzedaży i kliencie, który wraca.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czym różni się mentoris od zwykłej porady biznesowej?
Mentoris to nie szybka rada „zrób X”. To proces – rozmowa, pytania, spojrzenie z innej perspektywy. W mentoringu chodzi o zmianę myślenia, a nie tylko o gotowe rozwiązania.

2. Czy mikroprzedsiębiorca naprawdę potrzebuje mentora?
Tak. Właściciele małych firm często są sami dla siebie strategiem, księgowym i marketerem. Mentor pomaga złapać dystans i poukładać priorytety. To nie jest luksus – to praktyczna inwestycja w rozwój.

3. Jakie korzyści ma mentor z tej relacji?
Mentor zyskuje świeże spojrzenie i energię od mentee. To działa w obie strony – doświadczenie spotyka się z nowymi pomysłami. Często mentorzy przyznają, że sami uczą się tak samo dużo, jak ich podopieczni.

4. Czy mentoris to długofalowa współpraca?
Może być długofalowa, ale czasem wystarczy kilka spotkań. Ważne, by mentee dostał narzędzia i świadomość, jak działać dalej. Mentor nie uzależnia – daje niezależność.

5. Jak mierzyć efekty mentoringu?
Nie tylko w liczbach (choć te są ważne). Efektem mentoringu jest spokój, jasność i systematyczność w działaniu. Jeśli wiesz, co robić jutro, a nie tylko co robić „kiedyś” – to znaczy, że mentoring działa.

Podsumowanie

Mentoris to nie wykład i nie sucha teoria. To żywa relacja, w której obie strony rosną – mentee dzięki doświadczeniu mentora, a mentor dzięki świeżości mentee.

Ja sam w tym roku kilka razy siadałem w roli mentee i za każdym razem wracałem z nową perspektywą. A gdy ktoś prosi mnie o mentoring, wiem, że nie tylko pomagam – ja też się uczę.

Jeśli miałbym zostawić Ci jedną radę – to tę, którą Ben powtarzał w Praktykancie:

“The key is to keep moving.” – „Kluczem jest, żeby iść dalej, nie zatrzymywać się.”

Nie sprintem, nie chaotycznie – tylko krok po kroku. I właśnie na tym polega mentoris.

Obrazek przedstawia dwie starsze osoby idące razem w jednym kierunku
droga do celu razem

Źródła:

  1. Harvard Business Review – Mentoring Matters
  2. Forbes – The Power of Mentorship
  3. PARP – Raport o mikroprzedsiębiorcach w Polsce

Kim jestem?

Nazywam się Maciek Ziegler. Jestem inżynierem specjalistą od rozwiązań internetowych i na co dzień pomagam właścicielom małych firm uporządkować marketing i sprzedaż – tak, żeby w końcu zaczęły działać.

Nie tworzę stron, czy też treści do nich. Od tego mam świetny zespół 😉
Moja rola to znaleźć źródło problemu, zadać właściwe pytania i wskazać kierunek.
Rozmawiam z klientami, analizuję ich sytuację i łączę kropki: co działa, co nie działa i dlaczego Twoja firma nie zarabia tyle, ile mogłaby.

Wspólnie z zespołem budujemy systemy, które naprawdę wspierają sprzedaż: strony, treści, lejki, YouTube, strategia – wszystko po coś i dla kogoś.

Bez ściemy, bez lania wody, wykorzystując najnowsze narzędzia i bezpłatne rozwiązania.
Jeśli czujesz, że robisz dużo, a efekty są marne – porozmawiajmy.

📌 Znajdziesz mnie też tutaj:
➡️ LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maciejziegler/
📺 YouTube: https://www.youtube.com/@sukcesstudio



Data publikacji: 02.09.2025

Data aktualizacji: 15.09.2025